Dystrybucja · Optymalizacja
Twoja moc umowna prawdopodobnie jest sprzed lat. Sprawdź, ile Cię to kosztuje
Wiele firm ma moc umowną ustaloną kilka lub kilkanaście lat temu, przy podpisywaniu pierwszej umowy z OSD. Od tamtej pory zmieniła się produkcja, maszyny, doszła fotowoltaika, ale moc umowna została ta sama. I co miesiąc generuje stałą przepłatę, niezależnie od tego, ile energii firma zużywa.
Skąd bierze się ta stała przepłata
Moc umowna to maksymalna moc, jaką Twoja firma może pobierać z sieci, zapisana w umowie z OSD. To od niej naliczana jest opłata sieciowa stała na fakturze, płacona co miesiąc, niezależnie od tego, ile energii firma zużyła. Przestój w produkcji, urlop zbiorowy, martwy sezon, opłata idzie tak samo.
Problem w tym, że wiele firm nigdy nie wraca do tej wartości po podpisaniu pierwszej umowy. Tymczasem to, co powinno decydować o wysokości mocy umownej, to moc szczytowa, czyli największe rzeczywiste obciążenie zmierzone z licznika. Jeśli Twoja moc szczytowa wynosi 120 kW, a moc umowna 200 kW, różnica to czysty, zbędny koszt płacony co miesiąc.
Przykład: firma z mocą umowną 200 kW, która pobiera w szczycie 120 kW, płaci przy składniku stałym stawki sieciowej 26,03 zł/kW miesięcznie (PGE Dystrybucja, grupa C21, taryfa na 2026 rok, netto) 5 206 zł. Po obniżeniu mocy do 120 kW zapłaci 3 124 zł, a po doliczeniu korekty 10%, którą taryfy OSD przewidują przy obniżeniu mocy, 3 436 zł. Różnica: 1 770 zł miesięcznie, ok. 21 200 zł rocznie, jeśli korekta obejmuje cały rok (bez korekty oszczędność wyniosłaby ok. 25 000 zł). Okres objęty korektą wynika z umowy o świadczenie usług dystrybucji, więc sprawdzamy go przed złożeniem wniosku. To symulacja, nie realny przypadek.
Jak sprawdzić, czy Twoja moc umowna jest właściwa
Żeby ocenić, czy moc umowna jest zawyżona, potrzebny jest profil dobowo-godzinowy z licznika, czyli dane pokazujące rzeczywisty pobór mocy w każdej godzinie lub 15-minutowym okresie. Dane te są dostępne u każdego OSD (Tauron, Energa, PGE, Enea, Stoen), na wniosek.
Z tego profilu widać trzy rzeczy: maksymalną moc szczytową w każdym miesiącu, jak często firma zbliża się do granicy mocy umownej, i jak duży jest margines między rzeczywistymi szczytami a wartością w umowie. To nie jest analiza na pięć minut, błędna korekta w złą stronę może wygenerować nowe koszty zamiast oszczędności, dlatego warto, żeby ktoś, kto to robi na co dzień, zinterpretował te dane poprawnie.
„A co jeśli przez to dostanę karę za przekroczenie?”
To uzasadniona obawa, i dobrze ją mieć na uwadze. Jeśli obniżysz moc umowną zbyt nisko, a firma przekroczy ją w niektórych miesiącach, OSD naliczy opłatę za przekroczenie mocy umownej. Według taryf na 2026 rok to składnik stały stawki sieciowej pomnożony przez sumę 10 największych nadwyżek w danym miesiącu (jak to liczą OSD). Dlatego korekta w dół nigdy nie powinna być zgadywaniem, tylko wynikiem analizy profilu zużycia z ostatnich 12 miesięcy, z uwzględnieniem sezonowości i planów rozwojowych firmy.
Dobrze przeprowadzona korekta uwzględnia margines bezpieczeństwa, nie tylko sam szczyt historyczny. To właśnie dlatego robimy to na podstawie danych z licznika, nie na podstawie samej deklaracji klienta ile „mniej więcej” zużywa.
Kto najczęściej ma zawyżoną moc: zakłady produkcyjne z kilkoma liniami, które rzadko pracują jednocześnie, firmy które niedawno zainstalowały fotowoltaikę (autokonsumpcja obniża pobór z sieci, ale stara moc umowna zostaje), oraz biurowce i galerie handlowe, które zamawiały moc „na wszelki wypadek”.
Jak wygląda złożenie wniosku o korektę, krok po kroku
Sama korekta mocy umownej to formalny wniosek do OSD, nie do sprzedawcy energii, dlatego nie wymaga zmiany umowy sprzedaży ani ruszania ceny energii czynnej. Proces składa się z trzech kroków.
Najpierw pobranie profilu dobowo-godzinowego z ostatnich 12 miesięcy, żeby zobaczyć szczyty w każdym miesiącu, nie tylko średnią. Potem wyliczenie bezpiecznej wartości nowej mocy umownej, z marginesem na sezonowe skoki i planowany rozwój firmy, nie sam historyczny szczyt co do kilowata. Na koniec złożenie wniosku do OSD. Zgodnie z taryfami zmiana następuje najpóźniej do 2 miesięcy od złożenia wniosku dla odbiorców IV i V grupy przyłączeniowej, a dla II i III grupy po spełnieniu warunków wskazanych przez OSD (o ile umowa nie stanowi inaczej). Cały proces nie wymaga żadnej wizyty technicznej ani zmiany licznika, jeśli nowa moc mieści się w możliwościach istniejącego przyłącza.
Podsumowanie
Moc umowna to parametr, który większość firm ustawia raz i nigdy do niego nie wraca. Tymczasem to od niej zależy stała miesięczna opłata, płacona niezależnie od zużycia. Firma z zawyżoną mocą o 80 kW traci w przykładzie z tego artykułu ok. 21 000 zł rocznie (po uwzględnieniu korekty 10%) bez żadnego powodu. Sprawdzenie tego wymaga analizy profilu z licznika i porównania z wartością w umowie, dokładnie to robimy bezpłatnie, w ramach audytu faktur.
